Sień gdańska

Sień gdańska

Renesansowa sień gdańska w kamienicy nr 35 przy ul. Długiej - Sztych J.K.Szultza z roku 1854
Renesansowa sień gdańska w kamienicy nr 35 przy ul. Długiej - Sztych J.K.Szultza z roku 1854
Barokowa sień gdańska - Sztych J.K.Szultza z roku 1857
Barokowa sień gdańska - Sztych J.K.Szultza z roku 1857
Rokokowa sień gdańska z "Domu Uphagena" przy ul. Długiej nr 12 - stan przed rokiem 1945
Rokokowa sień gdańska z "Domu Uphagena" przy ul. Długiej nr 12 - stan przed rokiem 1945
Sień gdańska w Domu Ławników przy Długim Targu nr 43 - urządzona z fundacji L.Giełdzińskiego w roku 1901 roku
Sień gdańska w Domu Ławników przy Długim Targu nr 43 - urządzona z fundacji L.Giełdzińskiego w roku 1901 roku

Do domu bogatego gdańszczanina wchodziło się przez rzeźbione drzwi ozdobione godłem rodziny i artystycznie wykonaną kołatką. Głównym pomieszczeniem w przeciętnym domu kupca była sień, zajmująca całą szerokość frontu budynku, służąca jako miejsce pracy, czyli kantor, albo sklep. Gości przyjmowano również w bogatej sieni, gdzie stały pięknie rzeźbione meble. Z niej na piętro prowadziły bogato rzeźbione schody Jednym z charakterystycznych elementów była antresola tzw. "Hangestube", izba nadwieszona nad sienią, otwierająca się ku niej oknem, wyposażona także w okno na ulicę. Takie konstrukcje były powszechnie używane na przełomie XVIII i XIX wieku. Pomieszczenie to, nie uszczuplające cennej powierzchni sieni, wykorzystywanej często jako magazyn i miejsce handlowych transakcji, pozwalało pani domu na niezależność. Mogła przyjmować swych gości, nie tracąc możliwości dyskretnej obserwacji transakcji, zawieranych na parterze przez męża. Dopełnieniem wyposażenia sieni są charakterystyczne kręcone schody zapewne z końca XVII wieku oraz powszechnie używane w gdańskich wnętrzach holenderskie płytki ścienne zwane "delftami"


Johann C. Schultz, wielki miłośnik rodzinnego miasta, któremu zawdzięczamy utrwalenie jego widoków w malarstwie i grafice, w tekście napisanym do tek graficznych ubolewa nad bezmyślnym niszczeniem historycznej spuścizny, jakie dokonywało się w XIX wieku na jego oczach, przede wszystkim we wnętrzach wysokich sieni. Stopniowo znikały z nich meble, a także elementy wyposażenia kamienic, zwłaszcza wysokich sieni, sprzedawane przez ubożejące mieszczaństwo. W październiku 1856 r., ku rozpaczy Schultza, opisującego wnętrze kamienicy przy ul. św. Ducha 101, "polski hrabia" odkupił schody od właściciela, wszystko zostało spakowane i wysłane za granicę. Miejscowe Stowarzyszenie dla Zachowania Starych Budowli i Zabytków Sztuki Gdańska wystąpiło do właścicieli z propozycją wypłacenia odszkodowania w wysokości przewyższającej tysiąc talarów, ale żądanej kwoty w krótkim czasie nie udało się zgromadzić". Schody zakupił Adam Józef Potocki do pałacu w Krzeszowicach. Od 1949 roku zdobią Stubę Communis w Collegium Maius Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ta, według J. C. Schultza, "godna ubolewania sprzedaż" uratowała jednak przed zniszczeniem, jak to możemy ocenić po latach, wyposażenie jednego z piękniejszych gdańskich wnętrz.

[edytuj] Zobacz też


system wymiany linków SEO Tools system wymiany linków system wymiany linków tanie kredyty gotówkowe kreatyna Plaza 3 star hotel Los Angeles krynica noclegi Sejm Tyk