narzędzia |
Przemysł II
Przemysł II (ur. 14 października 1257 w Poznaniu, zm. 8 lutego 1296 w Rogoźnie) – władca z dynastii Piastów (ostatni męski przedstawiciel linii wielkopolskiej), książę poznański w latach 1257[1]-1273, książę wielkopolski w latach 1279-1296, książę krakowski w latach 1290-1291[2], książę pomorski w latach 1294-1296, król polski w latach 1295-1296. [edytuj] Pochodzenie, imię i przydomekPrzemysł II był jedynym synem, a jednocześnie piątym i najmłodszym dzieckiem, księcia poznańskiego Przemysła I i jego żony księżniczki wrocławskiej Elżbiety, córki Henryka II Pobożnego. Siostrami Przemysła II były: Kontancja, Eufrozyna, Anna i Eufemia. Imię otrzymał, jak przekazała Kronika Wielkopolska[3] po swoim, przedwcześnie zmarłym 4 czerwca 1257 r., ojcu. Forma imienia w czasach współczesnych władcy wielkopolski brzmiała z całą pewnością Przemysł (ewentualnie Przemyśl, znaczące tyle co „przemyślny”, „mądry”), z uwagi jednak na to, że słowo „przemysł” oznacza obecnie „dział produkcji materialnej” uzasadnione jest uznać za poprawną formę Przemysław, zwłaszcza że także ta wersja jest bez wątpienia jeszcze średniowieczna (występuje na początku XIV wieku)[4]. Innym imieniem, pod którym Przemysł występuje we współczesnym mu Roczniku kołbackim[5] jest Piotr, co jednak Oswald Balzer uznał za oczywistą pomyłkę [6]. Żadne źródła współczesne władcy nie zachowały informacji o przydomku króla polski. Jedynie w źródle proweniencji krzyżackiej z 1335 r. występuje on z przydomkiem Kynast [7]. Obecnie przydawany Przemysłowi czasami przydomek Pogrobowiec[8], nie zdobył powszechnego uznania w oczach historyków. Przemysł II urodził się 14 października 1257 w Poznaniu. Dzięki Kronice Wielkopolskiej wiadomo, że urodził się w godzinach rannych, gdyż zgodnie z tekstem źródłowym[9] w czasie kiedy księżna Elżbieta powiła syna kanonicy poznańscy śpiewali pieśni poranne. Na wieść o narodzinach chłopca duchowni radosnym tonem zaintonowali wtedy Te Deum laudamus – aby chwalić Boga, że tak wielką łaską raczył pocieszyć Polaków[10]. Przemysł II urodził się blisko cztery i pół miesiąca po śmierci ojca, był więc pogrobowcem. Do chrztu niedługo po narodzinach ponieśli małego księcia biskup Bogufał z Czerlina oraz kustosz poznański Baszko. [edytuj] Pod opieką stryja Bolesława Pobożnego (1257-1273)[edytuj] Dzieciństwo i młodość księcia
Przemysł II, grafika Aleksandra Lessera
W momencie swoich narodzin Przemysł II, został po ojcu nominalnym władcą księstwa poznańskiego. Opiekę nad nim i nad księstwem, obok, zapewne, matki Elżbiety,[11] objęli stryj księcia – Bolesław Pobożny i jego zaślubiona w 1258 r. małżonka, królewna węgierska Jolenta Helena. Wiele wskazuje na to, że mimo opieki księcia kaliskiego, Przemysł II pozostał na dworze w Poznaniu, gdzie wychowywał się wraz z czwórką sióstr pod opieką matki. 16 stycznia 1265 r. w swoich dobrach w Modrzu zmarła matka księcia, Elżbieta wrocławska. Przemysł II znalazł się wtedy całkowicie pod opieką stryja Bolesława. O edukacji przyszłego króla Polski wiemy bardzo niewiele. Do naszych czasów ze źródeł dyplomatycznych zachowały się wyłącznie imiona dwóch nauczycieli Przemysła II - Dragomira i Przybysława[12]. Przypuszcza się (na co wprawdzie nie ma żadnych bezpośrednich dowodów), że książę zdobył gruntowne wykształcenie (co najmniej znajomość łaciny, oraz umiejętność pisania i czytania[13]). [edytuj] Wojna z Brandenburgią. Wyprawa Przemysła II na Nową MarchięKolejna wzmianka źródłowa o Przemyśle II pochodzi z 1272 r., kiedy piętnastoletni książę został przez stryja Bolesława Pobożnego ustanowiony nominalnym dowódcą wyprawy zbrojnej przeciwko Brandenburgii. Faktycznymi dowódcami wyprawy zostali wojewoda poznański Przedpełk oraz kasztelan kaliski Janko. Wyprawa rozpoczęta 27 maja miała oprócz konkretnego celu, tj. zdobycia i zniszczenia nowo wybudowanego grodu w Strzelcach Krajeńskich (lub w razie gdyby to okazało się niemożliwe przynajmniej spustoszenia terytorium Nowej Marchii), także wdrożenie młodego księcia w arkana sztuki wojennej. Przedsięwzięcie, jak szczegółowo informuje nas Kronika wielkopolska,[14] powiodło się całkowicie, gdyż Strzelce po krótkiej, aczkolwiek niezwykle zażartej, walce wpadły w ręce Wielkopolan. Według słów kronikarza wielkopolskiego podczas zdobywania grodu miało dojść z polecenia Przemysła do rzezi obrońców i tylko życie nielicznych zdołali ocalić towarzyszący księciu rycerze.[15]. Cel wyprawy został zrealizowany, i kiedy część rycerstwa rozjechała się do domów Przemysł otrzymał poufną wiadomość, że na straży grodu w Drzeniu (Drezdenku) stoi zaledwie kilku niemieckich rycerzy. Objawiła się tutaj wielka energiczność młodego księcia, który nie bacząc na to, że ma do dyspozycji tylko część sił zdecydował się na szybki atak. Zaskoczenie było zupełne i przeciwnik obawiając się losu załogi Strzelc Krajeńskich zdecydował się na poddanie grodu w zamian za możliwość swobodnego wyjścia. Przemysł obsadziwszy gród wierną sobie i stryjowi załogą mógł wtedy z triumfem wrócić do domu[16]. W tym samym roku doszło do zawarcia pierwszego sojuszu z księciem Pomorza Gdańskiego Mściwojem II. Ten, dążąc do politycznego zjednoczenia księstwa w toku walk przeciwko swojemu bratu i stryjom, obiecał margrabiom brandenburskim w zamian za pomoc ziemię gdańską i choć prawdopodobnie chodziło tutaj wyłącznie o zwierzchność lenną na tym terytorium to władcy z dynastii Askańskiej jeszcze w 1271 r. zajęli grody w tej prowincji z Gdańskiem na czele. Okazało się, że siły pomorskie Mściwoja II są za słabe by samodzielnie pokusić się o usunięcie Brandenburczyków. Wtedy też z pomocą zdecydował się przyjść walczący również w tym okresie z Marchią – Bolesław Pobożny. Wspólna pomorsko-wielkopolska wyprawa na Gdańsk zakończyła się odzyskaniem grodu i całkowitym wyparciem wroga z terytorium Pomorza. Wprawdzie wkrótce potem Mściwoj II zdecydował się zawrzeć separatystyczny pokój z Brandenburgią, ale mimo to układ z 1272 r. pozostał w mocy.[17] Ciągłe zagrożenie ze strony Brandenburgii i niepewność sojuszu z Mściwojem II spowodowało, że Bolesław Pobożny począł szukać nowych sojuszników, którzy w razie wojny gotowi byliby udzielić mu daleko idącej pomocy. W tym też celu Bolesław zdecydował się szukać porozumienie z księciem zachodniopomorskim Barnimem I. [edytuj] Małżeństwo Przemysła II z księżniczką meklemburską LudgardąŚwieżo zawarty układ postanowiono poprzeć związkiem małżeńskim bratanka Bolesława – księcia Przemysła II z wnuczką i wychowanicą księcia zachodniopomorskiego Ludgardą[18](była to córka księcia meklemburskiego Henryka I Pielgrzyma[19] i Anastazji pomorskiej. Przemysł po oblubienicę[20], jak zaświadcza Kronika Wielkopolska udał się aż na Pomorze, a gdy ją ujrzał, spodobała mu się jej osoba. I tamże w kraju wspomnianego księcia Barnima, w mieście Szczecinie, pojął ją za żonę. A stało się to, gdy kończył szesnasty rok życia[21]. Po ślubie małżonkowie na krótko się rozstali. Przemysł wrócił do Wielkopolski, gdzie razem ze stryjem przygotowywali uroczysty wjazd księżnej do Poznania. Ostatecznie jeszcze w tym samym roku młody małżonek razem ze stryjem, jego żoną Jolenta Helena, oraz biskupem poznańskim Mikołajem i innym dostojnikami wielkopolskimi udali się do granicznego Drezdenka skąd uroczyście przywiedli Ludgardę do Poznania. Zawarcie przez książąt wielkopolskich sojuszu z Pomorzem Zachodnim skierowanego przeciwko Brandenburgii spowodowało jeszcze w 1274 r. wyprawę odwetową margrabiów, którzy wobec zaskoczenia Wielkopolan bez większych przeszkód dotarli do Poznania, który spalili[22], zamku najeźdźcy nawet nie zamierzali zdobywać. Dopiero wówczas naprędce zorganizowane rycerstwo wyparło oddziały brandenburskie z Wielkopolski. [edytuj] Przemysł II samodzielnym księciem poznańskim (1273-1279)[edytuj] Bunt Przemysła II przeciwko stryjowiRok wcześniej Przemysł II stał się samodzielnym księciem poznańskim. Przebieg wydarzeń z przekazaniem ojcowizny młodemu księciu nie jest całkowicie jasny[23]. Na podstawie źródeł wiemy jedynie, że na wydanym samodzielnie dokumencie datowanym 1 października 1273 r. Przemysł II tytułował się”dux Poloniae” (książę poznański)[24]. O wiele więcej światła na te wydarzenia rzuca dokument wydany 25 sierpnia 1289 r., w którym władca wielkopolski nadaje wójtowi gnieźnieńskiemu Piotrowi Winiarczykowi, dwie wsie niedaleko Gniezna Węgielnice i Łagiewnice z wdzięczności za pomoc w ucieczce z zamku gnieźnieńskiemu (niestety w dokumencie nie ma mowy, kiedy to się stało)[25]. Wydarzenia poprzedzające wydanie tego dokumentu według historyków wyglądały więc następująco: Przemysł II niezadowolony przedłużającą się opieką stryja, mając poparcie niektórych możnych wielkopolskich[26] postanowił, nie bacząc na konsekwencje, dochodzić swoich praw do ojcowizny. Nie wiemy, czy na tym etapie doszło do jakiś incydentów zbrojnym, w każdym razie zbyt natarczywe żądania Przemysła skończyły się jego uwięzieniem na zamku w Gnieźnie. Można przypuszczać[27], że nie było to więzienie we właściwym tego słowa znaczeniu i możemy bardziej mówić o areszcie domowym, podczas którego Przemysł nie był zbyt rygorystycznie pilnowany, skoro księciu udało się wydostać z zamku bez żadnej pomocy z zewnątrz (świadczyć może o tym dokument wydany dla Piotra Winiarczyka w którym pisarz użył zwrotu „qui de nocte consurgens”, co pozwala się domyślać, że urzędnik spał i był całkowicie zaskoczony przybyciem księcia). W każdym razie Winiarczyk, którego przychylności Przemysł II najwidoczniej był pewien, zgodnie z oczekiwaniami wszelkiej pomocy mu udzielił, wyprowadzając jeszcze tej nocy z Gniezna, jednocześnie wyposażając go dostatecznie w środki do ucieczki[28]. [edytuj] Sojusz Przemysła II z Henrykiem IV ProbusemPo ucieczce z Gniezna książę udał się zapewne na Dolny Śląsk pod opiekę księcia wrocławskiego Henryka IV Probusa. Świadczyć może o tym zawarcie w bliżej nieokreślonym momencie sojuszu skierowanego przeciwko „jakiemukolwiek człowiekowi i księciu Polski” za wyjątkiem księcia opolskiego Władysława i króla czeskiego Przemysła Ottokara II[29]. Zawarcie sojuszu pomiędzy Przemysłem a Henrykiem IV postawiło Bolesława Pobożnego w bardzo niewygodnej sytuacji, gdyż sam będąc członkiem prowęgierskiej koalicji książąt polskich (oprócz Bolesława, w jej skład wchodzili Bolesław V Wstydliwy, Leszek Czarny i Konrad II czerski) nie mógł obojętnie patrzeć na wiązanie się swojego bratanka z Henrykiem będącym czołowym sojusznikiem (do układu należeli również pozostali książęta śląscy) Przemysła Ottokara II w Polsce[30]. W tym prawdopodobnie możemy upatrywać fakt pogodzenia się Bolesława Pobożnego z wydzieleniem dla bratanka dzielnicy poznańskiej jeszcze w 1273 r.[31] Przemysł II w zamian za to nie tylko przerwał na jakiś czas politykę jawnej współpracy z księciem wrocławskim, lecz zdecydował się wesprzeć stryja w wyprawie przeciwko Władysławowi opolskiemu (sojusznikowi króla czeskiego i Henryka IV Probusa) zakończonej dużym zniszczeniem jego władztwa[32]. Tak więc z dużym prawdopodobieństwem możemy uznać, że jeszcze w 1273 r. konflikt stryja z bratankiem o władzę został zażegnany. O samodzielnych rządach Przemysła II w dzielnicy poznańskiej wiemy bardzo niewiele. Z okresu 1273 – 1279 znane są zaledwie cztery dokumenty księcia, w tym dwa wydane wspólnie ze stryjem Bolesławem Pobożnym[33]. [edytuj] Porwanie Henryka Probusa przez Bolesława Rogatkę i bitwa pod StolcemWięcej możemy powiedzieć za to o polityce zewnętrznej księcia. Wiadomo mianowicie, że przyjazne stosunki Przemysła II z Henrykiem Probusem przetrwały, mimo chwilowego rozluźnienia, także po roku 1273 r. Nie niosło to jednak, żadnych realnych zmian i dopiero w wyniku wydarzeń jakie miały miejsce 18 lutego 1277 r. w Jelczu koło Wrocławia[34]książę poznański został zmuszony do jawnego opowiedzenia się po stronie wrocławskiego kuzyna[35]. Doszło wtedy do porwania i uwięzienie na zamku w Legnicy księcia wrocławskiego przez jego stryja Bolesława Rogatkę. Powodem porwania Henryka IV Probusa była chęć wyrwania przez Rogatkę z rąk bratanka jak największej części dzielnicy przynależnej mu jego zdaniem jako spadek po wcześniej zmarłych braciach – Henryku III Białym (ojcu Henryka IV) i Władysławie . Przy czym Bolesław korzystał tutaj z osłabienie międzynarodowego opiekuna Probusa – króla czeskiego Przemysła Ottokara II, który we wrześniu 1276 r. został zmuszony do podporządkowania się królowi niemieckiemu Rudolfowi z Habsburga. Przemysł II wiedziony obowiązkiem udzielenie pomocy ciotecznemu bratu (do czego zapewne doszły układy polityczne) zdecydował się wtedy stanąć na czele rycerstwa z ziemi poznańskiej, wrocławskiej (które na ogół dochowało wierności księciu Henrykowi) oraz głogowskiej (na których czele przybył pan tej ziemi książę Henryk III) i zbrojnie wymusić na księciu legnickim uwolnienie Probusa[36]. Na czele oddziałów legnicko-jaworskich stanęli Bolesław Rogatka i jego najstarszy syn Henryk V. Do spotkania obu wrogich armii doszło 24 kwietnia 1277 r. pod wsią Stolec niedaleko Ząbkowic Śląskich[37]. Bitwa według współczesnych relacji była niezwykle krwawa i trwała niemal cały dzień. Początkowo wydawało się, że starcie zakończy się świetnym zwycięstwem koalicji poznańsko-głogowsko-wrocławskiej. Sytuacja wydawała się na tyle jednoznaczna, że głównodowodzący oddziałami legnicko-jaworskimi Bolesław Rogatka uciekł nawet z częścią wojska z pola bitwy. Nie zdeprymowało to jednak jego syna Henryka, który w beznadziejnej sytuacji tchnął ducha bojowego do swoich oddziałów i przegraną wydawało by się bitwę zamienił w pełny sukces, tym pełniejszy, że do niewoli miał trafił Przemysł II i Henryka III[38]. Było to jednak dla książąt legnickich jak zapisał Jan Długosz w swojej kronice, pyrrusowe zwycięstwo, gdyż „zginęła w tej walce tak niezliczona liczba ludzi, że rycerze legniccy, chociaż zwycięzcy, nie mogli szydzić ze zwyciężonych, bo krwawo zapłacili za zwycięstwo”[39]. Uwięzienie, jeżeli miało miejsce trwało niezwykle krótko. Argumentem przeciwko jest tutaj fakt, że nic nie wiadomo, o jakichkolwiek stratach jakie książę poznański mógł ponieść z tytułu uwolnienia. Jakby nie było przed 5 lipca 1277 r. widzimy Przemysła w Lubiniu[40]. Henryk IV Probus na wolność wyszedł prawie miesiąc później – 22 lipca po przekazaniu stryjowi 1/5 swoich ziem ze Środą Śląską na czele[41]. Warto zauważyć, że wmieszanie się Przemysła II w śląskie konflikty, stało się niejako wbrew zdaniu księcia kaliskiego Bolesława Pobożnego, który nie tylko nie wsparł militarnie bratanka, ale sam najechał granice księstwa wrocławskiego próbując dochodzić jakiś roszczeń finansowych. Co więcej w tym właśnie czasie Bolesław wydał swoją córkę Elżbietę za ówczesnego księcia jaworskiego Henryka V[42]. Dosyć szybkie zakończenie konfliktu na Śląsku spowodowane było osobistą interwencją króla czeskiego Przemysła Ottokara II, który przygotowując się do ostatecznej rozprawy z królem niemieckim Rudolfem z Habsburga potrzebował uspokojenia sytuacji w Polsce.[43] [edytuj] Współpraca z królem czeskim Przemysłem Ottokarem IIWe wrześniu 1277 r. Przemyślida zorganizował w przygranicznej Opawie zjazd z książęta polskimi. Brak źródeł nie pozwala ani na dokładne sprecyzowanie daty tego wydarzenia, ani jego uczestników, historycy przypuszczają tylko, ze mogli to być: Henryk Probus, Bolesław Wstydliwy, Leszek Czarny, Władysław opolski z synami, Henryk głogowski oraz Przemysł II[44]. Nie znamy również politycznych decyzji, które tam zapadły, choć biorąc pod uwagę późniejsze wydarzenia możemy być pewni, że uzgodniono tam kwestię współpracy militarnej. Do decydującego starcia i zarazem klęski Przemysła Ottokara II w walce Rudolfem z Habsburga doszło pod Suchymi Krutami 25 sierpnia 1278 r. Aż 1/3 armii czeskiej miały stanowić sprzymierzone z nim oddziały polskie. Przemysła II wśród nich nie było, gdyż przebywał wówczas on w Lądzie[45]. Nie przeszkadza to jednak, jak przypuszczają historycy w wysłaniu czeskiemu sojusznikowi oddziałów posiłkowych[46]. [edytuj] Polepszenie stosunków z Bolesławem Pobożnym. Zjazd książąt w LądzieZaangażowanie się Przemysła II w sprawy śląskie i czeskie, mimo wyraźnej różnicy interesów, nie spowodowało żadnych nowych zadrażnień pomiędzy młodym księciem a stryjem Bolesławem Kaliskim. Świadczy o tym chociażby wspólne wydawanie dokumentów[47]. Innym dowodem na ścisłe współpracę Przemysła ze stryjem w ostatnich latach jego życia są wydarzenia, które rozegrały się w połowie roku (zapewne w sierpniu) 1278 r.[48]Wtedy to Bolesław wykorzystując fakt zaangażowania Brandenburgii w wojnę Przemysła Ottokara z Rudolfem z Habsburga nagłym, krótkim wypadem (trwał tylko osiem dni) zaatakował Nową Marchię, którą zniszczył aż pod Myślibórz, gdzie w bitwie pokonał oddziały margrabiego Ottona V Długiego[49]. Książę poznański w wyprawie tej nie uczestniczył (wprost o tym pisze Jan Długosz)[50]), gdyż przebywał wtedy jak dowiadujemy się z dokumentu datowanego na 24 sierpnia 1278 r. w Lądzie[51]. Miał tam, z pewnością z polecenia stryja[52], rozstrzygnąć toczony od lat spór pomiędzy księciem inowrocławskim Siemomysłem z jednej a jego poddanymi i rodzonym bratem Leszkiem Czarnym z drugiej[53]. Spór udało się Przemysłowi po rozmowach z Leszkiem i Siemomysłem zakończyć definitywnie. Książę inowrocławski musiał zgodzić się na dwa warunki: że nie będzie na swoim dworze i ziemi tolerował rycerzy niemieckich i że bez zgody możnych nie będzie lokował miast i wsi na prawie niemieckim. Dodatkowo Siemomysł musiał również zaakceptować utratę kasztelani kruszwickiej i radziejowskiej na rzecz Bolesława Pobożnego oraz wyszogrodzkiej na rzecz Mściwoja II[54]. Zawiązane wówczas przyjazne stosunki Przemysła II z książętami kujawskimi okazały się trwałe i przetrwały do końca panowania wielkopolskiego władcy[55]. Wyprawa Bolesława przeciw Brandenburgii w 1278 r. była ostatnią w jego życiu. Maximus trumphator de Teutonicis (najwyższy triumfator na Niemcami[56]), zmarł 13 lub 14 kwietnia 1279 r. w Kaliszu[57], nie pozostawiając męskich następców. Na krótko przed śmiercią Bolesław wezwał swojego bratanka do siebie i przekazał mu całość swojego dziedzictwa wraz z prośbą o opiekę nad żoną Jolentą Heleną i dwiema młodszymi, nieletnimi córkami Jadwigą i Anną[58]. [edytuj] Przemysł II władcą całej Wielkopolski (1279-1290)Granice władztwa Przemysła II według Bronisława Nowackiego[59]biegły następująco: z Marchią od północy wzdłuż Noteci, pozostawiając po stronie wielkopolskiej Santok i Drezdenko. Od rzeki Drawy granica skręcała na północ, omijając Kalisz Pomorski, a dalej przebiegała równoleżnikowo na wschód, gdzie na krótkim odcinku Wielkopolska graniczyła z księstwem Pomorza Zachodniego. Następnie po linii równoleżnikowej, na południe od Szczytna i Tucholi do rzeki Brdy, stykała się Wielkopolska z Pomorzem Gdańskim. Dalej granica skręcała na południe od Nakła, pozostawiając ten gród po stronie Wielkopolski i stąd na południe wzdłuż dolnej Noteci ukształtowała się granica z Kujawami. Granica wschodnia, oddzielająca Wielkopolskę od ziemi łęczyckiej i sieradzkiej, pozostawiała po stronie wielkopolskiej Staw i Koźminek. Niedaleko źródeł Warty, między Brzeźnicą i Olesnem, na krótkim odcinku Wielkopolska stykała się z księstwem krakowskim, a następnie na północny zachód, w okolicach Kępna, Ostrzeszowa i Przemętu granica oddzielała Wielkopolskę od dzierżaw książąt opolskich, wrocławskich i głogowskich. W końcu biegła wzdłuż biegu Odry w kierunku Sulęcina, pozostawiając ten gród po stronie ziemi lubuskiej i dalej w kierunku Noteci z Santokiem. Władztwo Przemysła II było więc dość spójne terytorialnie o dość regularnych granicach (za wyjątkiem być może kasztelani rudzkiej. Co ważne w kontekście jednoczenia ziem polskich – graniczyło ono niemal wszystkimi księstwami piastowskimi oraz ziemiami od państwa polskiego utraconymi (ziemią lubuską i Nową Marchią, niedaleko też było do granic zakonu krzyżackiego i ziemi chełmińskiej). Dodatkowym atutem rodzącej się wielkopolskiej myśli zjednoczeniowej było posiadanie na swoim terytorium siedziby metropolii gnieźnieńskiej oraz dodatkowo diecezji poznańskiej, co w porównania z innymi dzielnicami stawiało Wielkopolskę w pozycji wyjątkowej. [edytuj] Objęcie przez Przemysła II rządów nad zjednoczoną WielkopolskąPonowne połączenie Wielkopolski w rękach Przemysła II odbyło się bez żadnych przeszkód. Zjednoczenie okazało się trwałe a ukształtowane w tym momencie granice Wielkopolski za wyjątkiem granicy z księstwem wrocławskim przetrwały przez cały okres panowania Przemysła II. Warto jednak zauważyć, że mimo zjednoczenia świadomość podziału Wielkopolski na część poznańską i kalisko-gnieźnieńską przetrwała praktycznie do końca XVIII wieku, co uwidocznione zostało z czasem podziałem dzielnicy w czasach Kazimierza Wielkiego na województwa poznańskie i kaliskie. [edytuj] Polityka wewnętrzna i stosunki z sąsiadamiZ analizy wydawanych w tym czasie dokumentów[60] wynika, że w pierwszym okresie swoich rządów Przemysł II nad całą Wielkopolską oparł się na następujących dostojnikach: biskupie poznańskim Janie Gerbiczu, kanclerzu kaliskim (od 1288 r. po stworzeniu jednego urzędu: „cancellerius tocius Polonie”), późniejszym biskupie poznańskim Andrzeju Zarembie, oraz pozostałych jego współrodowcach – podkomorzym gnieźnieńskim Sędziwoju, wojewodzie poznańskim Beniaminie i wojewodzie gnieźnieńskim Arkemboldzie. Innymi bliskimi współpracownikami byli: podkomorzy poznański Wojciech Krystanowic z Lubrzy, kasztelan poznański Tomisław Nałęcz, kasztelan kaliski Maciej, kasztelan wieluński Stefan, sędzia poznański Mikołaj Łodzia, kanclerz poznański Wincenty Łodzia oraz mieszczańskiego pochodzenia notariusze książęcy: Tylon, Jaśko i Mikołaj będący rodzonymi braćmi[61]. W latach 1279-1281 władztwo Przemysła II miało raczej przyjazne stosunki (a przynajmniej neutralne) ze wszystkimi bezpośrednimi sąsiadami[62]. [edytuj] Spotkanie z Henrykiem Probusem i uwięzienie Przemysła. Strata ziemi rudzkiejNic dziwnego, że książę wielkopolski czuł się w miarę bezpiecznie i kiedy dostał zaproszenie na zjazd od księcia wrocławskiego Henryka IV Probusa zdecydował się tam udać. Do zjazdu doszło zapewne 9 lutego w jednym ze śląskich kościołów[63]. Wkrótce też wyszły prawdziwe intencje gospodarza spotkania księcia wrocławskiego Henryka IV, który łamiąc wszelkie zasady gościnności uwięził przybyłych tutaj książąt : Przemysła wielkopolskiego, Henryka V legnickiego oraz Henryka III głogowskiego, by wymusić na nich ustępstwa polityczne[64]. Co dziwniejsze, zaledwie cztery lata wcześniej, dwaj z trzech zaproszonych książąt: Henryk III i Przemysł II pośpieszyli uwięzionemu wtedy Probusowi z ryzykowną pomocą zbrojną, która zresztą zakończyła się ich klęską z rąk trzeciego z zaproszonych – Henryka V Grubego. Powodem tak radykalnego kroku Henryka Probusa jak przypuszczają historycy[65] była zapewne chęć rozszerzenia wpływów na sąsiednie księstwa w związku z planami koronacyjnymi księcia wrocławskiego[66]. Ostatecznie Przemysł II po krótkim oporze zdecydował się na oddanie Henrykowi w zamian za uwolnienie ważną strategicznie ziemię wieluńską (zwaną też niekiedy od innego ważnego w tym czasie grodu – ziemią rudzką)[67].Uwięzienie Przemysła przez Henryka Probusa nie mogło trwać zbyt długo, gdyż 3 marca widzimy księcia w Poznaniu.[68] Na wiele większe ustępstwa musieli jednak iść obaj Henrykowie – legnicki i głogowski, zgodzili się mianowicie udzielić na każde żądanie księcia wrocławskiego pomocy zbrojnej w wysokości trzydziestu kopijników. Był to więc w praktyce układ lenny. Do szybkiego uwolnienia księcia wielkopolskiego mogła się przyczynić interwencja w jego interesie zorganizowana przez księcia krakowskiego Leszka Czarnego i pomorskiego Mściwoja II[69]. Na czele wyprawy, która spustoszyła część pogranicza księstwa wrocławskiego stanął ten ostatni. Powodem przybycia Mściwoja II do Wielkopolski, oprócz chęci pomocy uwięzionemu sojusznikowi była chęć uregulowania sprawy roszczeń krzyżackich względem części Pomorza, oraz kwestia sukcesji po jego śmierci, gdyż Mściwój II z trzech kolejnych małżeństw nie doczekał się męskiego potomstwa[70]. Sytuację dodatkowo komplikował fakt, że władzę nad całością księstwa pomorskiego zdobył on na skutek zbrojnego wydziedziczając stryjów: Racibora i Sambora II, którzy z zemsty zapisali swoje działy (ziemię białogardzką i gniewską) zakonowi krzyżackiemu[71]. [edytuj] Umowa w Kępnie. Przemysł następcą Mściwoja II na Pomorzu GdańskimDo pierwszych rozmów Mściwoja II z Przemysłem II na temat sukcesji doszło zapewne jeszcze w 1281 r., prawdopodobnie przy okazji przyjazdu księcia pomorskiego do wielkopolskiego opactwa benedyktyńskiego w Lubinie[72]. Na początku roku następnego Mściwój II ponownie udał się do południowej Wielkopolski, w celu rozmowy z legatem papieskim Filipem z Fermo, mającym rozstrzygnąć spór Pomorza z Zakonem Krzyżackim o Gniew i Białogard. Legat przebywał wówczas na dworze biskupów wrocławskich w należącym do księstwa wrocławskiego – Miliczu. Z uwagi na niezbyt przyjazne stosunki łączące Przemysła II (a więc i jego sojusznika Mściwoja) z Henrykiem IV książę pomorski zdecydował się zatrzymać w nadgranicznym (przynależnym do diecezji wrocławskiej) Kępnie, gdzie miał oczekiwać na wyrok legata[73]. W Kępnie na Mściwoja oczekiwał prawdopodobnie książę wielkopolski[74]. Tutaj 15 lutego 1282 r. doszło do zawarcia układu politycznego, który miał w niedalekiej przyszłości doprowadzić do zjednoczenia Pomorza Gdańskiego z Wielkopolską[75]. Pod sporządzonym tutaj dokumentem podpisali się: Waysil wojewoda pomorski, Beniamin wojewoda poznański, Arkembold wojewoda gnieźnieński, Mikołaj sędzia poznański, Andrzej sędzia kaliski oraz dominikanin Piotr będący zapewne osobą, które redagowała tekst pisma. W Kępnie byli także z pewnością inni ważniejsi urzędnicy obu dzielnic (np. mało prawdopodobne, że Mściwojowi towarzyszył tylko wojewoda). Trwają spory historyków charakter umowy kępińskiej. Według jednych (Balzer, Wojciechowski[76]) był do klasyczny układ o przeżycie, w którym ten kto przeżyje partnera umowy dziedziczy jego terytoria[77]. Według innych (Kętrzyński, Baszkiewicz, Zielińska, Nowacki, Swieżawski) miał to być układ jednostronny – darowizna za życia Mściwoja II względem Przemysła II (tzw. donatio inter vivos)[78]. Został więc Przemysł II w roku 1282 formalnie księciem pomorskim, jednak na czas życia swego darczyńcy ustąpił mu swoje prawa. Jak każdy akt prawny umowa kępińska wymagała akceptacji społeczeństwa (w praktyce możnowładztwa i rycerstwa) obu dzielnic. Do spotkania elit wielkopolsko-pomorskich doszło 13, lub 15 września 1284 r. w Nakle, gdzie potwierdzono w pełni prawa Przemysła względem Pomorza Gdańskiego[79]. Integracja Pomorza z Wielkopolską nie była wyłącznie decyzją Przemysła i Mściwoja. Nominacje na urzędy pomorskie dla możnych wielkopolskich świadczą, że także oni byli żywotnie zainteresowani ścisłą integracją obu dzielnic[80]. [edytuj] Nagła śmierć Ludgardy meklemburskiej, pierwszej żony Przemysła IIW grudniu 1283 r. w Gnieźnie niespodziewanie zmarła żona księcia – Ludgarda[81]. Śmierć młodej liczącej zaledwie 22 lub 23 lata księżnej, była chyba dla współczesnych sporym zaskoczeniem, zwłaszcza jeżeli przed zgonem Ludgarda nie chorowała. Stosunki między małżonkami na jakiś czas przed zgonem żony nie były z pewnością najlepsze. Prawdopodobnie doszło nawet do separacji małżonków. Powodem tego stanu rzeczy była bezpłodność Ludgardy, coraz bardziej widoczna wobec dziesięcioletniego pożycia małżeńskiego[82]. Nie budzi więc zdziwienia sytuacja, że na księcia wielkopolskiego padło podejrzenie zabójstwa żony[83]. Zaznaczyć trzeba jednak, że żadne współczesne Przemysłowi źródło nie wspomina o tym gorszącym fakcie. Co jest tym bardziej dziwne, że księciu nie brakowało przecież zażartych wrogów, którzy z pewnością wykorzystali by fakt zbrodni Przemysła. Brak również jakiejkolwiek reakcji kościoła, czy też publicznej pokuty księcia. Jako pierwszy sugestię o tajemniczości śmierci Ludgardy przekazał napisany w połowie XIV wieku Rocznik Traski, w którym czytamy: „W tymże roku zmarła najdostojniejsza małżonka pana Przemysła księcia Wielkopolski, córka Mikołaja księcia Kaszubów, imieniem Lukarda. Śmierć jej nikt nie zdołał dociec jak zaszła”[84]. Autor rocznika nie sugeruje więc jednoznacznie nienaturalnego zgonu księżnej, choć dopuszcza jego możliwość. Jednoznacznie o zamordowaniu Ludgardy pisze zależny od niego Rocznik małopolski w kodeksie szamotulskim, w którym oprócz znanej nam informacji pisze: „Niezależnie od tego dziejopisarza (dodam), że za naszej młodości widzieliśmy w grodzie gnieźnieńskim jedną drewnianą kaplicę, która w języku rodzimym nazywa się kruchta, w której były dwa wielkie kamienie na kształt młyńskich zaczerwienione krwią tejże pani, między którymi została starta całkowicie i zgasła, i została złożona w grobie w katedrze gnieźnieńskiej”[85]. Kolejnym źródłem opisującym śmierć Ludgardy jest Kronika oliwska napisana w połowie XIV wieku przez opata Stanisława. Na kartach swojego dzieła jest on wyraźnie uprzedzony do panującej w Gdańsku do końca XIII wieku dynastii Subisławowiców. Niechęć ta przenosi się również na Przemysła II: „Gdy pochowany został w Oliwie książę Mściwój, Przemysł przybył do Gdańska i objął w posiadanie księstwo pomorskie. Potem otrzymał od stolicy apostolskiej koronę królestwa polskiego. Żył jeszcze jeden rok i schwytany przez pachołków margrabiego Brandenburgii, Waldemara, został zabity na pomszczenie świętej Lukardy swojej małżonki, którą źle podejrzewając kazał udusić”[86]. Rewelacje kronikarza oliwskiego powtórzone zostały jeszcze w meklemburskiej kronice Ernsta Kircheberga[87]oraz przez Jana Długosza [88]. Obecnie wśród historyków zdaje się przeważać teza o całkowitej niewinności Przemysła względem nagłej śmierci żony[89]. Opierając się na ustaleniach Brygidy Kurbis możemy uznać, że 10-letnie pożycie małżeńskie Przemysła i Ludgardy nie należało do udanych i w miarę upływu czasu coraz bardziej stawało się dla wszystkich oczywiste, że książęca para nie doczeka się potomka. Nie było jeszcze jednak stuprocentowej pewności, gdyż Ludgarda w 1283 r. miała najwyżej 23 lata. Niemniej można uznać, że w Przemyśle rosła coraz bardziej niechęć względem bezpłodnej żony, a fakt ten był powszechnie przez wszystkich znany. Kiedy więc w połowie grudnia 1283 r.[90]Ludgarda zmarła nagle i w osamotnieniu (świadczyć może o tym śmierć w Gnieźnie, z dala od dworu Przemysła w Poznaniu), stąd wśród współczesnych zrodziło się podejrzenie, że było w śmierci coś dziwnego. Nikt nie miał jednak na to żadnych dowodów, choć wątpliwości oczywiście jednak powstały. Dodatkowo do pogłosek przyczyniło się to, że znajomość medycyny w XIII wieku była znikoma i często każdy nagły zgon młodego człowieka interpretowano wówczas jako nienaturalny. Dodatkowo księciu zaszkodziło odrzucenie w zupełności żałoby, co wobec faktu, że księżna była osobą powszechnie lubianą, zrobiło wrażenia winy Przemysła. [edytuj] Wybór Jakuba Świnki na stolicę arcybiskupią18 grudnia 1283 r. zaledwie parę dni po pogrzebie Ludgardy władca Wielkopolski stał się świadkiem niezwykle ważnego dla dziejów Polski wydarzenia – konsekracji arcybiskupa gnieźnieńskiego Jakuba Świnki. Do wydarzenia doszło w kościele franciszkanów w Kaliszu i było tym ważniejsze, ze Polska od dwunastu lat (od śmierci w 1271 r. arcybiskupa Janusza) nie miała pełnoprawnego duszpasterza[91]. Nominację od papieża Marcina IV Jakub Świnka otrzymał 30 lipca 1283 r. jednakże z uwagi na to, że był on dotychczas tylko diakonem, istniała konieczność nadania mu święceń kapłańskich. Uroczystość ta odbyła się 18 grudnia a dzień później Jakub otrzymał sakrę biskupią. Na uroczystości według źródeł było obecnych pięciu polskich biskupów oraz książę wielkopolski Przemysł II, który podarował nowo kreowanemu arcybiskupowi kosztowny pierścień[92]. Jakub Świnka był z pewnością dla Przemysła II człowiekiem doskonale znanym. Świadczy o tym doskonała współpraca między arcybiskupem i władcą niemal nazajutrz po konsekracji. Niemniej o pochodzeniu i wcześniejszych losach Jakuba nie wiemy prawie nic, jeśli nie licząc wzmianki w dokumencie o zasługach względem Bolesława Pobożnego[93]. Jakby nie było to po wyborze Jakuba na arcybiskupa współpraca między nim a księciem układała się doskonale. Świadczy o tym m.in. wydanie przez Przemysła II na ręce arcybiskupa aż 14 dyplomów[94] w tym tak ważnego jak potwierdzenie wszystkich dotychczasowych przywilejów i zezwolenie na bicie własnej monety w Żninie i kasztelani lędzkiej[95]. [edytuj] Sojusz z Brandenburgią i wojna z Pomorzem Zachodnim. Zjazd w SieradzuW pierwszej połowie 1284 r. Przemysł II zaangażował się w konflikt zbrojny pomiędzy Danią i Brandenburgią a Pomorzem Zachodnim i Rugią po stronie tych pierwszych. O wojnie tej i zakresie pomocy Przemysła II dla sojuszników nie wiemy praktycznie nic, a pokój jaki został zawarty 13 sierpnia 1284 r. nie przyniósł Wielkopolsce żadnych realnych korzyści[96]. O wiele więcej dla władcy wielkopolskiego mogły przynieść przyjazne relację z władcą krakowskim Leszkiem Czarnym, z którym Przemysł spotkał się na zjeździe w Sieradzu 20 lutego 1284 r. Nie znamy treści rozmów, które wówczas przeprowadzono, ale musiały być one owocne skoro Przemysł zdecydował się nadać wojewodzie krakowskiemu Żegocie trzy wsie (Nieczajno, Wierzbiczany i Lulin)[97]. Dobre stosunki zostały podtrzymane także w późniejszym okresie, skoro pół roku później (6 września) książę wielkopolski pośredniczył w rokowaniach Leszka Czarnego i jego brata Kazimierza z Krzyżakami[98]. Przemysł nie tracił również z oczu spraw pomorskich spotykając się 13 września tegoż roku w Nakle z Mściwojem II[99]. [edytuj] Zdrada Sędziwoja Zaremby. Utrata Ołoboku28 września 1284 r. jak informuje „Rocznik Traski” opierający się prawdopodobnie na starszym obecnie zaginionym roczniku spłonął Kalisz[100]. Fakt ten uruchomił wkrótce lawinę wydarzeń zagrażających integralności władztwa Przemysła II. Otóż gospodarzem w Kaliszu był przed pożarem Sędziwój Zaremba, który obawiając się konsekwencji, zdecydował się zająć zamek kaliski (najwyraźniej nie uszkodzony w pożarze)[101] i przekazać go księciu wrocławskiemu Henrykowi Probusowi[102]. Władca wielkopolski na wieść o wydarzeniach kaliskich zareagował błyskawicznie. Najpóźniej 6 października był bowiem, jak zaświadcza wydany przez niego dokument[103] na czele rycerstwa wielkopolskiego pod murami miasta. Wobec odmowy poddania się, książę w wdał się w oblężenie zamku[104]. Nie wiadomo jak długo trwały walki[105], wkrótce jednak na skutek niechęci do walki w szeregach jego własnych oddziałów (rycerze i możni bali się zapewne, że Przemysł po zdobyciu grodu nie oszczędzi obrońców, a znajdowali się tam ich współrodowcy) książę zgodził się na rokowania. Ostatecznie Przemysł odzyskał zamek kaliski, musiał jednak oddać księciu wrocławskiemu świeżo wybudowany zamek w Ołoboku[106]. Nie ma pewności, czy zdrada Sędziwoja Zaremby była wówczas odosobnionym przypadkiem, czy też częścią szerszego spisku rodu Zarembów. Możemy jednak przypuszczać, że książę w spisek nie wierzył, gdyż większość współrodowców Sędziwoja pozostaje na swoich urzędach, także po roku 1284 r.[107] Dodatkowym argumentem jest z pewnością fakt, występowania jako świadka na dokumencie z 6 października (a więc z okresu oblężenie grodu) wojewody poznańskiego Bieniamina Zaremby, który wobec tego musiał pozostać w kręgu zaufanych władcy. Do zmiany nastawienie Przemysła względem Beniamina doszło w 1285 r. Z uwagi na szczupłość źródeł nie wiemy co się stało tego przyczyną. Znamy tylko podany przez Rocznik Traski fakt, że Przemysł II uwięził wówczas przebywającego w Wielkopolsce Sędziwoja, oraz wojewodę poznańskiego Beniamina[108]. Uwięzieni Zarembowie zostali ostatecznie potraktowani bardzo łagodnie, sądzeni przez księcia pomorskiego Mściwoja II utracili wyłącznie sprawowane urzędy i część majątku, która została im skonfiskowana[109]. Beniamina zresztą w 1286 r. widzimy ponownie w otoczeniu Przemysła II[110]. [edytuj] Ślub z Ryksą szwedzkąW 1285 r. książę wielkopolski postanowił się powtórnie ożenić. Jego wybranką została: Ryksa córka zdetronizowanego władcy szwedzkiego Waldemara[111]i Zofii, córki króla Danii Eryka IV. Małżeństwo to z uwagi na brak większych kontaktów Wielkopolski ze Szwecją zostało zawarte najpewniej dzięki pośrednictwu dynastii askańskiej [112]. Ślub per procura odbył się w szwedzkim Nyköping 11 października 1285 r. Podczas uroczystości władcę Wielkopolski zastępował notariusz Tylon, któremu rok później Przemysł II z wdzięczności nadał Giecz wraz z prawem lokacji[113]. Nie wiemy gdzie i kiedy odbył się właściwy ślub z udziałem Przemysła i Ryksy, ani kto małżonków pobłogosławił[114]. [edytuj] Synod w Łęczycy, zjazd w Sulejowie i konsekracja nowego biskupa poznańskiegoRok 1285 r. przyniósł władcy także inne sukcesy: jeszcze w styczniu arcybiskup Jakub zwołał do Łęczycy synod prowincjonalny, podczas którego obłożono klątwą głównego przeciwnika Przemysła II – księcia wrocławskiego Henryka IV Probusa[115], 15 sierpnia zaś spotkał się książę w Sulejowie z księciem brzeskim Władysławem Łokietkiem i inowrocławskim Siemomysłem. W Sulejowie omawiano zapewne sprawę rebelii części możnych przeciwko Leszkowi Czarnemu i powołania na tron krakowski Konrada II czerskiego[116]. W maju 1286 r. po śmierci biskupa poznańskiego Jana Wyszkowica na jego następcę konsekrowany został Jan Gerbicz[117]. Współpraca z nowo kreowanym biskupem odbywała się bez zarzutu, choć historyków zastanawia fakt obdarzenia Jana przydomkiem „traditor” (zdrajca)[118]. [edytuj] Odzyskanie Ołoboku. Trójstronny sojusz Wielkopolski, Pomorza Gdańskiego i Zachodniego14 czerwca 1287 r. według Jana Długosza rycerstwo wielkopolskie, jak sugeruje kronikarz bez wiedzy swojego pana[119]zaskoczyło śląską załogę w Ołoboku, zdobyło zamek i przyłączyło okręg ołobocki na powrót do Wielkopolski[120]. Henryk Probus nie zdecydował się wówczas na konflikt zbrojny, akceptując stratę świeżego nabytku, co więcej w tym czasie w bliżej nieznanych okolicznościach Przemysł II odzyskał również ziemię wieluńską (straconą jeszcze w 1281 r.)[121]. Możemy tylko przypuszczać, że tak dalekie ustępstwa księcia wrocławskiego wiązały się z jego planami opanowania tronu krakowskiego, a przez oddanie Przemysłowi swoich wcześniejszych zaborów chciał on zapewnić życzliwą neutralność ze strony władcy Wielkopolski. W tym samych roku 23 listopada w Słupsku doszło do spotkania trzech książąt: zachodniopomorskiego Bogusława IV, gdańskiego Mściwoja II oraz wielkopolskiego Przemysła II. Książęta zawarli wówczas przymierze skierowane przeciwko każdemu przeciwnikowi, a zwłaszcza przeciwko agresywnej polityce Brandenburgii i władcy rugijskiego Wisława II. Porozumienie gwarantowało Bogusławowi IV i dynastii Gryfitów objęcie Pomorza Gdańskiego w przypadku bezpotomnych zgonów Mściwoja pomorskiego i Przemysła wielkopolskiego [122]. Ponadto w znaczący sposób przyczyniło się do pogorszenia na jakiś czas stosunków z rządzącą w Brandenburgii dynastią askańską[123]. Przymierze to zostało następnie potwierdzone na spotkaniu w Nakle w sierpniu 1291 r. [edytuj] Sprawa I koalicji piastowskiej. Stosunki z Leszkiem Czarnym i narodzenie się córki RyksyWedług ostrożnej teorii lwowskiego historyka Oswalda Balzera około 1287 r. doszło z inspiracji arcybiskupa Jakuba Świnki do politycznego porozumienia pomiędzy księciem krakowskim Leszkiem Czarnym, wrocławskim Henrykiem Probusem, wielkopolskim Przemysłem II oraz głogowskim Henrykiem III w sprawie wzajemnego dziedziczenia[124]. Z początku teoria Oswalda Balzera zdobyła niezwykłą popularność wśród historyków[125]. Pogląd ten obaliły prace: Władysława Karasiewicza[126] i Jana Baszkiewicza[127]. Nie należy jednak zupełnie wykluczyć możliwości zawarcia w tym okresie jakiegoś układu pomiędzy Przemysłem a Henrykiem Probusem, czego dowodem miało być dobrowolny zwrot Przemysłowi ziemi ołobockiej i wieluńskiej oraz późniejszy testament księcia wrocławskiego [128]. W 1288 r. doszło do dalszego zacieśnienia współpracy Przemysła z Mściwojem II na zjeździe 14 maja w Rzepce[129]. W lipcu zaś książę odwiedził w Krakowie zapewne ciężko chorego Leszka Czarnego. Treści podjętych tam rozmów nie jest znana. Z małżeństwa z Ryksą w 1 września 1288 r. Przemysłowi II urodziła się w Poznaniu córka Ryksa Elżbieta, późniejsza żona Wacława II, króla Czech i Polski, a po jego śmierci – Rudolfa III Habsburga[130]. Wiadomość o narodzinach córki jest zarazem ostatnią wiadomością źródłową o królewnie szwedzkiej Ryksie. Musiała ona umrzeć po tej dacie, a przed 13 kwietnia 1293 r., kiedy Przemysł ożenił się z Małgorzatą Brandenburską[131]. Wydaje się, że Przemysł swoją drugą żonę darzył jakimś głębszym uczuciem. Świadczy o tym nie tylko fakt nadania ich córce imienia matki, ale przede wszystkim nadanie 19 kwietnia 1293 r. biskupstwu poznańskiemu wsi Kobylniki w zamian za palenie przy grobie zmarłej wiecznej lampki[132]. [edytuj] Śmierć Leszka Czarnego. Walki o Małopolskę i bitwa siewierska30 września 1288 r. zmarł bezpotomnie książę krakowski, sandomierski i sieradzki Leszek Czarny[133]. Jego zgon uruchomił w Małopolsce różne uśpione dotąd siły, które w krótkim czasie doprowadziły do wybuchu wojny. Otóż ogół rycerstwa krakowskiego opowiedział się za księciem płockim Bolesławem II (rycerstwo sandomierskie poparło jego brata Konrada II), podczas gdy mieszczaństwo opowiedziało się za księciem wrocławskim Henrykiem[134]. Na początku 1289 r. na Wawel, dzięki opowiedzeniu się po stronie Henryka kasztelana Sułka z Niedźwiedzia wkroczyły oddziały śląskie pod dowództwem sprzymierzonych z księciem wrocławskim, książąt opolskim Bolkiem I i ścinawskim Przemkiem[135]. W odpowiedzi nawiązała się koalicja złożona z księcia mazowieckiego Bolesława II, księcia brzeskiego Władysława Łokietka oraz księcia łęczyckiego Kazimierza II.[136] Niespodziewanie do nawiązanej koalicji przyłączył się również książę Przemysł II, który złamał tym samym wcześniejsze układy z władcą wrocławskim. Książęta śląscy, z dali sobie wówczas sprawę, że nie dysponują wystarczającymi siłami by oprzeć się w Krakowie koalicji wielkopolsko-kujawsko-mazowieckiej i postanowili wycofać się na Śląsk, gdzie mieli zgromadzić większe oddziały. Za wycofującymi się Ślązakami udały się oddziały koalicji i na terenie księstwa bytomskiego 26 lutego, pod Siewierzem doszło do krwawej bitwy zakończonej pełnym zwycięstwem sprzymierzeńców. W bitwie tej z rąk Wielkopolan poległ Przemko ścinawski, a Bolko opolski dostał się do niewoli[137]. Bo bitwie Władysław Łokietek zajął Kraków, a książę wielkopolski wycofał swoje oddziały i zawarł z Henrykiem Probusem rozejm[138]. Korzystając z tego jeszcze w ciągu 1289 r. Henryk Probus zajął ponownie zbrojnie Kraków usuwając Władysława Łokietka do Sandomierza. Stan ten obie strony konfliktu uważały za tymczasowy, gdyż zarówno Probus, jak i Łokietek używali nadal tytułu księcia krakowskiego i sandomierskiego[139]. [edytuj] Droga ku koronacji królewskiej (1290-1295)[edytuj] Śmierć Henryka Probusa. Przemysł księciem krakowskim23 czerwca 1290 r. zmarł we Wrocławiu prawdopodobnie otruty książę wrocławski i krakowski Henryk IV Probus[140]. Nie mając syna Henryk IV pozostawił po sobie testament[141], w którym przekazywał swoje dziedziczne księstwo wrocławskie stryjecznemu bratu – księciu Głogowa Henrykowi III [142], ziemię kłodzką zwracał Czechom a księstwo nyskie oddawał w wieczyste posiadanie biskupstwu wrocławskiemu [143]. Powyższe nadania nie budzą wątpliwości, gdyż są one zgodne z dotychczasową linią polityczną Henryka. Spore zdziwienie budzi wśród historyków jednak nadanie księstwa krakowskiego i sandomierskiego innemu bliskiemu krewnemu[144] księciu wielkopolskiemu Przemysłowi. Historycy różnie próbowali wyjaśnić tą zagadkę[145]. Ostatnio przyjmuje się jednak, że za testamentem stał najpewniej arcybiskup gnieźnieński Jakub Świnka, który na kilka dni przed śmiercią Henryka 17 czerwca przebywał we Wrocławiu[146]. Oprócz ziemi małopolskiej Przemysł otrzymał również zobowiązanie wpłacenia 100 grzywien złota dla katedry krakowskiej oraz oddanie kościołowi tynieckiemu ozdób i ksiąg liturgicznych [147]. O śmierci księcia wrocławskiego Przemysł II, został poinformowany zapewne jeszcze w czerwcu. Z uwagi na lukę w dokumentach władcy po raz pierwszy tytuł księcia krakowskiego widnieje na dokumencie z 25 lipca 1290 r.[148]. Co charakterystyczne Przemysł w żadnym ze swoich dokumentów nie używał tytułu ziemi której nie posiadał (znajdowała się ona w rękach Władysława Łokietka) - „książę sandomierski”, do czego zgodnie z testamentem Probusa w pełni miał prawo[149]. Obejmując Małopolskę Przemysł II, jako swoje godło przyjął koronowanego orła, używanego wcześniej przez Henryka Probusa (dotychczas książę używał odziedziczonego po ojcu i stryju wspiętego lwa)[150]. Nie wiemy kiedy dokładnie udał się Przemysł do Krakowa w celu objęcia tam władzy. 24 kwietnia 1290 r. przebywał jeszcze w Gnieźnie[151]. Dwa miesiące później wydał dokument w Krakowie[152], gdzie początkowo jego władzę poparli przedstawiciele elity możnowładczej (z kasztelanem Żegotą, kanclerzem Prokopem, wojewodą Mokołajem, skarbnikiem Florianem, stolnikiem Śmielem oraz cześnikiem Żegotą na czele[153]) duchowieństwa (łącznie z biskupem krakowskim Pawłem z Przemankowa, któremu książę dokumentem z 12 września 1290 r. nadał prawo do pobierania dziesięciny z połowy dochodów żupy krakowskiej[154]) oraz mieszczaństwa[155].
Polska za czasów Przemysła II w 1295 r.
[edytuj] Stosunki z Władysławem Łokietkiem. Rządy w ziemi krakowskiejNie mamy pewności, jak układały się w tym czasie stosunki Przemysła z rządzącym w księstwie sandomierskim Władysławem Łokietkiem. Fakt nie używania przez Przemysła tytułu księcia sandomierskiego skłaniają historyków do zdania, że obaj konkurenci zaakceptowali swoją władzę zgodnie ze stanem posiadania, nie wykluczając jednak możliwości drobnych starć[156]. Charakterystyczne, że w otoczeniu Przemysła II występują wyłącznie urzędnicy z Krakowa i najbliższych okolic (Wieliczka i Miechów). Nie ma wśród nich w ogóle np. kasztelanów dalej od Krakowa położonych kasztelani. Stąd nasuwa się przypuszczenie, że realna władza księcia wielkopolskiego ograniczała się wyłącznie do Krakowa i okolic. Na pozostałych terytoriach realną władzę sprawował prawdopodobnie Łokietek[157]. [edytuj] Rezygnacja z Małopolski na rzecz władcy czeskiego Wacława II | ||||||||||||||||||||||||||||