Elektrownia orbitalna

Elektrownia orbitalna – proponowany sztuczny satelita umieszczony na wysokiej orbicie, działający jak elektrownia słoneczna i przesyłający energię na Ziemię za pomocą mikrofal do specjalnej anteny odbiorczej. Zaletą w stosunku do tradycyjnych elektrowni słonecznych byłoby nieprzerwane wystawienie jego ogniw na światło Słońca, nie zmieniające się w zależności od pogody, pory dnia ani pory roku. Koszt takiej konstrukcji jest jednak bardzo wysoki a może być ona rozważana jedynie wtedy, gdy przynajmniej jeden z poniższych warunków zostanie spełniony:

  • loty orbitalne znacznie staniejÄ…,
  • przemysÅ‚ orbitalny umożliwi konstrukcjÄ™ takich elektrowni z materiałów spoza Ziemi,
  • ceny energii znacznie wzrosnÄ…,
  • zostanÄ… podjÄ™te decyzje o ograniczeniu zużycia paliw kopalnych i przestawieniu przemysÅ‚u na alternatywne źródÅ‚a energii.
Artystyczna wizja elektrowni orbitalnej.
Artystyczna wizja elektrowni orbitalnej.

Spis treści

[edytuj] Historia

Projekt elektrowni orbitalnej. NASA, 1976 r.
Projekt elektrowni orbitalnej. NASA, 1976 r.

Pierwsze projekty elektrowni orbitalnej pochodzą z lat sześćdziesiątych XX wieku[1]. Początkowo uznawane były za niewykonalne, z powodu braku technologii do efektywnego przesyłania energii z orbity na Ziemię. W 1973 roku Peter Glaser z Arthur D. Little, Inc. rozwiązał ten problem, patentując metodę przesyłania energii za pomocą mikrofal[2]. Wzbudziło to zainteresowanie NASA, która zleciła jego firmie przeprowadzenie analizy możliwości budowy takich elektrowni. Raport opublikowany w 1974 roku stwierdzał że, choć wymaga to przezwyciężenia szeregu problemów, projekt jest obiecujący w dłuższej skali czasowej[3]. Kongres amerykański zlecił NASA i DOE przeprowadzenie szerszych badań w kolejnych latach. Ich wyniki zostały opublikowane w szeregu raportów w 1978 roku[4]. Konkluzje były wystarczająco krytyczne, aby przez kolejnych 20 lat projekt nie był kontynuowany.

Na początku XXI wieku pojawiły się pomysły odświeżenia projektu, w USA[5][6] i w Japonii[7][8]. Związane jest to głównie ze wzrostem cen ropy naftowej, rozwojem inżynierii materiałowej i spadkiem cen ogniw słonecznych[9]. W obecnej chwili projekty te nie są szerzej finansowane.

[edytuj] Opis

Główne elementy elektrowni orbitalnej to:

  • kolektor, zwykle zbudowany z baterii sÅ‚onecznych,
  • antena mikrofalowa, skierowana na ZiemiÄ™,
  • duża antena odbiorcza, umieszczona na powierzchni Ziemi.

Kolektor słoneczny może mieć konstrukcję podobną jak jego naziemne odpowiedniki. Nieważkość i brak czynników pogodowych pozwala jednak zrezygnować z wielu elementów konstrukcyjnych, co może znacznie obniżyć jego masę. Wymagane jest jedynie utrzymywanie go w całości i możliwość obracania, tak aby był skierowany przez cały czas w stronę Słońca.

Uzyskanie skupionej wiązki mikrofal z odległości sięgającej orbity geostacjonarnej wymaga anteny nadawczej o średnicy około kilometra. Antena odbiorcza powinna mieć wtedy około 10 km średnicy. Przy natężeniu mikrofal przy powierzchni Ziemi 230 W/m², umożliwi to przesyłanie 5-10 gigawatów mocy[10]. Uzyskanie takiej mocy ze światła słonecznego wymaga kolektora 5- do 10-kilometrowej średnicy (w zależności od typu użytych ogniw). Kolektor i antena nadawcza stanowią więc najbardziej kosztowną część konstrukcji. Antena odbiorcza na powierzchni Ziemi może być zbudowana z prostych i tanich dipolowych anten, uzyskując i tak do 85% sprawności[11].

[edytuj] Problemy

[edytuj] Koszt wyniesienia na orbitÄ™

Podstawowym problemem jest koszt wyniesienia konstrukcji na orbitę. Obecnie cena wyniesienia na orbitę sięga 6-11 tys. $ za kilogram. Według szacunków, aby elektrownia orbitalna była opłacalna, cena ta musi spaść do 400-500 $/kg.

Przy analizie należy uwzględniać czynnik skali. Wielokrotne loty mogą obniżyć średni koszt wyniesienia kilograma na orbitę[12]. Aby pokazać jaka ilość lotów jest potrzebna, załóżmy przykładowo użycie bardzo lekkich ogniw, o masie 1 kg na uzyskiwany kilowat. 4 GW elektrownia będzie wymagała minimalnej masy 4 tys. ton. Oznacza to co najmniej 40-80 kursów wielkoładunkowych (HLLV) do wyniesienia elementów na niską orbitę. Stamtąd używając silników jonowych mogą one zostać stopniowo wyniesione na wyższą orbitę. Szacując koszt jednego kursu na 500 milionów $, otrzymujemy sumaryczny koszt 20-40 miliardów $.

Istnieje kilka pomysłów znacznego obniżenia tej wartości, w oparciu o potencjalnie realizowalne technologie:

  • Zbudowanie paneli z materiałów księżycowych. Koszt wyniesienia analogicznej masy z powierzchni Księżyca byÅ‚by kilkadziesiÄ…t razy mniejszy. Realizacja tego wymaga opracowania technologii wydobycia materiałów z Księżyca, wyprodukowania na miejscu ogniw, oraz produkcji na miejscu paliwa do rakiet.
  • Wykorzystanie planetoid. Potencjalnie stosunkowo niewielki pojazd kosmiczny mógÅ‚by przyholować na orbitÄ™ planetoidÄ™ zawierajÄ…cÄ… wystarczajÄ…cÄ… ilość materiałów. Do tej pory nie przeprowadzono jednak żadnych prób kontrolowanej modyfikacji trajektorii planetoidy. Dodatkowo idea ta wymaga zbudowania odpowiedniej infrastruktury przetwórczej na orbicie.
  • Wyniesienie elektrowni za pomocÄ… windy kosmicznej. Takie rozwiÄ…zanie byÅ‚oby najtaÅ„sze i nie wiÄ…zaÅ‚oby siÄ™ z dodatkowymi komplikacjami. W tym momencie nie istniejÄ… jednak włókna z których można by zbudować windÄ™ kosmicznÄ…. Duże nadzieje wiÄ…zane sÄ… z pracami nad nanorurkami wÄ™glowymi.

[edytuj] Bezpieczeństwo

Wykorzystanie mikrofal do przesyłania energii jest najbardziej kontrowersyjnym elementem projektu. Kontrowersje te są jednak głównie efektem nieporozumienia, gdyż używana wiązka mikrofal nie będzie w stanie wyrządzić żadnych szkód.

Na powierzchni Ziemi, intensywność wiązki w jej centrum ma wynosić około 230 W/m². Stanowi to mniej niż 1/5 stałej słonecznej. Nie jest zatem możliwe spalenie, ani nawet istotne podgrzanie niczego taką wiązką. Badania pokazują, że takie natężenie nie wyrządza szkód żywym istotom nawet przy ciągłej ekspozycji[13]. Poza obszarem anteny odbiorczej natężenie mikrofal będzie wynosiło poniżej 10 W/m² i szybko malało z odległością od anteny. Zagrożenie z nim związane nie jest większe od powodowanego przez używanie telefonów komórkowych.

[edytuj] Ekonomia

Kolektor słoneczny na orbicie okołoziemskiej nie wymaga wsporników.
Kolektor słoneczny na orbicie okołoziemskiej nie wymaga wsporników.

Konkurencyjność elektrowni orbitalnej zależy od cen energii i jest powiązana z dostępnością alternatywnych jej źródeł. Możliwość umieszczenia taniej anteny odbiorczej na dowolnym obszarze, pozwala traktować taką elektrownię jako elastyczne źródło energii do obszarów gdzie jest ona najdroższa.

Przykładowo 4 GW elektrownia, działająca nieprzerwanie przez 99% czasu wytwarzałaby około 35 TWh energii w ciągu roku. Przy obecnych cenach energii w USA (około 5 centów za kWh), oznacza to 1,75 mld $ rocznie, czyli 35 mld $ w ciągu 20 lat działania. Jest to prawdopodobnie mniej niż wyniósłby koszt konstrukcji. Z drugiej strony, cena energii w Wielkiej Brytanii sięga 22 centów za kWh, co oznacza około 150 mld $ zysku w ciągu 20 lat.

[edytuj] Porównanie z paliwami kopalnymi

Współcześnie około 85% energii wykorzystywanej przez ludzkość pochodzi z paliw kopalnych[14]. Jej cena zależy więc w dużej mierze od dostępności i cen wegla, ropy naftowej i gazu ziemnego. Ich zasoby są jednak ograniczone (zobacz Peak Oil) i ciągłe zwiększenie zapotrzebowania związane z rozwojem państw takich jak Chiny i Indie sugeruje, że ceny te będą z upływem czasu rosnąć.

[edytuj] Porównanie z energetyką jądrową

Energetyka jądrowa jest czystszą i bardziej efektywną alternatywą dla paliw kopalnych. Elektrownie orbitalne posiadają nad nią jednak szereg zalet, mogących uzasadnić większe koszty:

Z drugiej strony, podobnie jak energetyka jądrowa, elektrownie orbitalne mogą być postrzegane przez społeczeństwo jako niebezpieczne.

[edytuj] Porównanie z energetyką fuzyjną

Fuzja jądrowa stanowi potencjalnie nieograniczone źródło czystej energii. Elektrownie wykorzystujące to zjawisko produkowałyby znacznie mniej odpadów od elektrowni atomowych, korzystały z łatwo dostępnego paliwa i nie wiązałyby się z żadnym ryzykiem katastrofy. Jednak mimo intensywnych prac prowadzonych od kilkudziesięciu lat, są one wciąż dopiero w fazie projektów. Zastosowanie tej technologii jest uzależnione od dalszych przełomów w inżynierii materiałowej i fizyce plazmy. Obecnie największe nadzieje wiązane są z 10-miliardowym projektem ITER, który ma rozpocząć działanie w 2016 roku.

Elektrownie orbitalne z kolei nie wymagają opracowania żadnych nowych technologii, a jedynie ich opłacalność jest uzależniona od zmniejszenia kosztów współcześnie znanych rozwiązań.

[edytuj] Porównanie z naziemną energetyką słoneczną

Większość obszarów Europy, w szczególności Europa Północna, położone są na zbyt dużej szerokości geograficznej, żeby otrzymywać duże nasłonecznienie. Jest to jeden z powodów dla których energetyka słoneczna nie jest tam konkurencyjna. Ceny ogniw słonecznych szybko jednak maleją[15] i z upływem czasu rola tej energetyki może wzrosnąć.

Nawet przy znacznym spadku cen ogniw, elektrownia orbitalna wciąż posiada wiele zalet w stosunku do dużych elektrowni naziemnych:

  • Elektrownia naziemna wymaga kilkukrotnie wiÄ™kszego obszaru. W zależnoÅ›ci od nasÅ‚onecznienia miejsca budowy, baterie sÅ‚oneczne pokryÅ‚yby 4-10 razy wiÄ™kszÄ… powierzchniÄ™ niż antena odbiorcza.
  • Antena odbiorcza jest przezroczysta, prosta w konstrukcji i tania. Może zostać wybudowana ponad normalnie uprawianymi polami, nie zajmujÄ…c tym samym użytecznego miejsca.
  • Klasyczna elektrownia sÅ‚oneczna nie produkuje energii nocÄ…. Oznacza to konieczność dodatkowej infrastruktury do przechowywania energii, bez której może ona sÅ‚użyć jedynie jako pomocnicze źródÅ‚o energii dla innych elektrowni.
  • Czynniki pogodowe wpÅ‚ywajÄ… na efektywność elektrowni naziemnych i powodujÄ… ich zużywanie. Ogniwa naziemne sÄ… również bardziej narażone na zniszczenie i trudniejsze do zastÄ…pienia niż anteny dipolowe.
  • PoÅ‚ożenie naziemnej elektrowni jest ustalone. Elektrownia orbitalna może mieć wybudowanych kilka tanich anten odbiorczych i kierować energiÄ™ w miejsce, gdzie jest ona aktualnie bardziej potrzebna i cenniejsza.

[edytuj] Porównanie z innymi odnawialnymi źródłami energii

Pozostałe odnawialne źródła energii (energia wiatru, energia wodna, energia geotermalna itp.) mogą zaspokoić jedynie część światowego zapotrzebowania. Ich wykorzystanie jest ograniczone głównie przez warunki geograficzne. W 2005 roku w USA elektrownie wodne produkowały 6,5% całej energii, a pozostałe źródła odnawialne 2,3%[16]. Według analiz DOE do 2030 roku te liczby będą wynosić odpowiednio 3,4% i 2,9%[17].

Elektrownie korzystające z pływów, fal i prądów morskich mogłyby dostarczyć więcej energii, jednak wymagają jej przesyłania na duże odległości, co również wiąże się z dużymi kosztami.

Przypisy

[edytuj] Zobacz też

[edytuj] Linki zewnętrzne


wymiana linkami system wymiany linków SEO Tools system wymiany linków SEO Tools kreatyna Gry Online Plaza 3 star hotel Los Angeles krynica noclegi Kredyty odnawialne